Plan wydarzeń w punktach
Plan wydarzeń „Antygony" Sofoklesa
I. Prolog (wersy 1–99)
Rozmowa Antygony z Ismeną przed pałacem królewskim o świcie
- Antygona wzywa Ismenę przed pałac, by powierzyć jej ważną sprawę.
- Antygona przypomina siostrze o nieszczęściach rodu Edypa, które wciąż ich dotykają.
- Ismena wyznaje, że od śmierci braci nie dotarła do niej żadna nowa wieść.
- Antygona informuje Ismenę o dekrecie Kreona:
- Eteokles, obrońca miasta, otrzyma uroczysty pogrzeb z należnymi honorami;
- Polinik, zdrajca, ma pozostać niepogrzebany, na pastwę ptaków i psów;
- złamanie zakazu grozi śmiercią przez ukamienowanie.
- Antygona wzywa Ismenę do wspólnego działania – chce pochować brata wbrew zakazowi.
- Ismena odmawia pomocy, powołując się na:
- tragiczną historię rodziny (śmierć ojca, matki, braci);
- słabość kobiet wobec mężczyzn i władzy;
- konieczność posłuszeństwa wobec silniejszych;
- przekonanie, że próżny opór urąga rozwadze.
- Antygona odrzuca postawę siostry i oświadcza, że pochowa brata sama.
- Antygona deklaruje, że woli zginąć z chwałą po „świętej zbrodni" niż zhańbić się nieposłuszeństwem wobec bogów.
- Ismena radzi siostrze zachować zamiar w tajemnicy.
- Antygona odmawia milczenia – chce działać jawnie i zarzuca Ismenie, że zmierzi się zmarłemu.
- Ismena nazywa siostrę nierozważną, ale przyznaje, że jest „miła tym, którzy są jej mili".
- Siostry rozchodzą się w niezgodzie.
II. Parodos – pieśń wejścia chóru (wersy 100–161)
Chór starców tebańskich wchodzi na orchestrę, śpiewając hymn na cześć zwycięstwa
- Chór wita słońce, które zaświeciło Tebom po ciężkiej walce.
- Chór opisuje niedawną bitwę:
- atak wojsk argiwskich pod wodzą siedmiu wodzów;
- oblężenie siedmiu bram Teb;
- interwencję Zeusa, który piorunem poraził zuchwałego Kapaneusa;
- klęskę najeźdźców i ich ucieczkę.
- Chór wspomina o bratobójczej walce Eteoklesa i Polinika – obaj zginęli z wzajemnych rąk.
- Chór wzywa do radości i dziękczynienia bogom, szczególnie Bakchusowi, patronowi Teb.
- Chór zauważa nadchodzącego Kreona i spekuluje, że władca zwołał naradę w ważnej sprawie.
III. Epejsodion pierwsze (wersy 162–331)
Kreon ogłasza dekret; strażnik donosi o pogrzebaniu ciała
- Kreon wita starszyznę tebańską i dziękuje za wierność okazywaną kolejnym władcom.
- Kreon przedstawia swoje zasady rządzenia:
- dobro państwa ponad wszystko;
- władca nie może milczeć, widząc zagrożenie dla miasta;
- wróg ojczyzny nie może być przyjacielem.
- Kreon ogłasza oficjalnie dekret dotyczący pochówku braci:
- Eteokles zostanie pochowany z honorami jako obrońca miasta;
- ciało Polinika ma pozostać niepogrzebane, by psy i ptaki je pożarły;
- zakaz obowiązuje pod karą śmierci.
- Chór akceptuje wolę władcy i potwierdza jego prawo do stanowienia prawa.
- Kreon poleca czuwać nad wykonaniem rozkazu; chór sugeruje powierzenie tego młodszym.
- Kreon informuje, że straże już pilnują ciała.
- Pojawia się strażnik w wielkim strachu i zakłopotaniu.
- Strażnik wyjaśnia swoje wahania w drodze do pałacu – bał się przekazać złą wieść i wielokrotnie chciał zawrócić.
- Strażnik donosi, że ktoś potajemnie pogrzebał ciało Polinika:
- posypał je cienką warstwą ziemi;
- nie zostawił żadnych śladów narzędzi ani stóp;
- sprawca zniknął bez śladu.
- Strażnicy kłócili się między sobą, oskarżając nawzajem, ale nikt się nie przyznał.
- Przodownik chóru sugeruje, że może to być dzieło bogów.
- Kreon gwałtownie odrzuca tę sugestię – uważa ją za absurdalną i obraźliwą.
- Kreon oskarża strażników o przekupstwo i grozi im torturami, jeśli nie znajdą winnego.
- Strażnik broni się przed oskarżeniami i odchodzi, ciesząc się, że uszedł z życiem.
IV. Stasimon pierwszy – „Oda do człowieka" (wersy 332–383)
Chór śpiewa o potędze i ograniczeniach człowieka
- Chór opiewa osiągnięcia ludzkości:
- opanowanie mórz i żeglugi;
- uprawę ziemi;
- ujarzmienie zwierząt;
- wynalezienie mowy i myśli;
- stworzenie praw i budowę domów.
- Chór stwierdza, że człowiek na wszystko znajdzie radę – poza śmiercią.
- Chór ostrzega: potęga człowieka może prowadzić do cnoty lub zbrodni, zależnie od szacunku dla praw i bogów.
- Chór kończy przestrogą przed tym, kto „nie z bogiem na cześć i prawość się ciska".
V. Epejsodion drugie (wersy 384–581)
Schwytanie Antygony; konfrontacja z Kreonem; aresztowanie Ismeny
- Strażnik wraca, prowadząc schwytaną Antygonę.
- Strażnik relacjonuje okoliczności schwytania:
- strażnicy zmietli ziemię z ciała i czekali na wzgórzu;
- zerwał się gwałtowny wicher pełen kurzu;
- po ustaniu burzy zobaczyli Antygonę przy ciele;
- dziewczyna płakała jak ptak nad pustym gniazdem;
- przeklinała tych, którzy obnażyli ciało brata;
- ponownie posypała zwłoki ziemią i skropiła potrójnym płynem (wino, mleko, oliwa).
- Strażnicy schwytali Antygonę; ona nie zaprzeczała niczemu.
- Strażnik wyraża ulgę, że sam wyszedł z opałów, choć przykro mu wydać znajomą.
- Kreon pyta Antygonę, czy wiedziała o zakazie – ona potwierdza.
- Kreon pyta, jak śmiała złamać prawo.
- Antygona broni swojego czynu wielką mową:
- to nie Zeus ani Dike ogłosili ten zakaz;
- prawa boskie są wieczne i niezmienne, żaden ludzki dekret nie może ich łamać;
- nie boi się śmierci – uważa ją za zysk wobec życia pełnego nieszczęść;
- nie mogłaby znieść widoku niepogrzebanego brata.
- Chór komentuje, że Antygona odziedziczyła upór po ojcu.
- Kreon grozi, że złamie jej hardość, porównując ją do twardego żelaza, które pęka w ogniu.
- Kreon oskarża Antygonę o podwójną winę: złamanie prawa i chełpienie się z czynu.
- Antygona ripostuje:
- wszyscy obecni pochwaliliby jej czyn, gdyby nie bali się władcy;
- tyranii wolno czynić i mówić, co zechce;
- czcić rodzeństwo nie przynosi wstydu;
- Hades żąda równych praw dla wszystkich zmarłych.
- Kreon stwierdza, że nie pozwoli, by rządziła nim kobieta.
- Ismena zostaje przyprowadzona jako podejrzana o współudział.
- Kreon oskarża obie siostry o spisek przeciw niemu.
- Ismena próbuje wziąć na siebie część winy i chce umrzeć razem z siostrą.
- Antygona stanowczo odrzuca ofiarę Ismeny:
- Ismena nie chciała pomóc i nie została dopuszczona do czynu;
- Hades i zmarli wiedzą, kto naprawdę działał;
- „słowami świadczyć miłość – to nie miłość".
- Ismena błaga, by pozwolono jej umrzeć z siostrą: „Bo cóż mi życie warte bez mej siostry?"
- Antygona odpowiada surowo: „Wybrałaś życie – ja życia ofiarę."
- Ismena próbuje apelować do Kreona, przypominając, że Antygona jest narzeczoną Hajmona.
- Kreon odpowiada cynicznie: „Są inne łany dla jego posiewu."
- Chór pyta, czy Kreon zamierza zabić narzeczoną własnego syna.
- Kreon potwierdza wyrok i każe odprowadzić obie siostry.
VI. Stasimon drugi (wersy 582–630)
Chór śpiewa o przekleństwie rodu Labdakidów
- Chór rozmyśla o szczęściu tych, których życie nie dotknęły klęski.
- Chór opisuje przekleństwo ciążące nad rodem Labdakidów:
- gdy bóg potrząśnie domem, nieszczęścia spadają z pokolenia na pokolenie;
- klęski sypią się jak fale podczas burzy.
- Chór stwierdza, że ledwie zabłysła nadzieja nad ostatnim potomstwem rodu, a już podcina ją ostrze bogów.
- Chór wychwala potęgę Zeusa i odwieczne prawo, że nikt nie przejdzie życia bez winy.
- Chór ostrzega przed złudną nadzieją i ślepotą pychy: „ci mienią dobrymi nieprawe czyny, którym bóg zmieszał rozumy".
VII. Epejsodion trzecie (wersy 631–780)
Spór Kreona z Hajmonem
- Chór zauważa nadchodzącego Hajmona i spekuluje, że przychodzi z powodu losu narzeczonej.
- Kreon pyta syna, czy przychodzi rozgniewany z powodu wyroku.
- Hajmon zapewnia ojca o szacunku i posłuszeństwie:
- „Twoim ja, ojcze! Skoro mądrze radzisz, idę ja chętnie za twoim przewodem";
- żaden związek nie będzie mu droższy niż wskazówki ojca.
- Kreon wygłasza tyradę o obowiązkach synów wobec ojców i zagrożeniach ze strony złych kobiet.
- Kreon przedstawia swoje credo władcy:
- kto w domu potrafi się rządzić, ten pokieruje dobrze państwem;
- nie ma większej klęski od nierządu;
- posłuszeństwo jest puklerz życia;
- nie wolno ulegać samowoli kobiet.
- Hajmon przechodzi do subtelnej krytyki ojca:
- przyznaje, że rozum jest najwyższym darem bogów;
- nie chce wprost zaprzeczać ojcu, ale może mieć inny sąd;
- ma przewagę nad ojcem – słyszy, co ludzie mówią, bo na widok króla milkną ze strachu.
- Hajmon przekazuje opinię mieszkańców Teb:
- miasto potajemnie opłakuje Antygonę;
- ludzie uważają, że ze wszystkich niewiast jest najmniej winna;
- jej czyn zasługuje na złotą nagrodę, nie na śmierć.
- Hajmon radzi ojcu:
- nie żywić przekonania, że tylko własne zdanie jest słuszne;
- mądry człowiek ciągle się uczy i nie upiera się przy swoim;
- drzewo, które się ugina, przetrwa burzę – oporne wyrwie z korzeniami;
- żeglarz, który nie poluzuje żagli, przewróci łódź.
- Chór uznaje argumenty obu stron za rozsądne.
- Kreon reaguje gniewem – pyta, czy w jego wieku ma brać nauki od „młokosa".
- Dialog przeradza się w ostrą wymianę zdań:
- Hajmon: „Marne to państwo, co li panu służy";
- Kreon: „Czyż nie do władcy państwo należy?";
- Hajmon: „Pięknie byś wtedy rządził… na pustyni".
- Kreon oskarża syna o trzymanie strony „dziewki" i uleganie kobiecie.
- Hajmon odpowiada, że broni sprawy ojca, swojej i bogów podziemnych.
- Kreon grozi, że Antygona nigdy nie zostanie żoną Hajmona.
- Hajmon ostrzega złowróżbnie: „Zginie – to śmiercią sprowadzi zgon inny."
- Kreon interpretuje to jako groźbę i wpada w furię.
- Kreon każe przyprowadzić Antygonę, by zginęła na oczach syna.
- Hajmon odpowiada: „Nie umrze ona przy mnie! (…) Raczej ty nie ujrzysz więcej mojego oblicza."
- Hajmon wybiega w gniewie i rozpaczy.
- Chór komentuje: „W młodej głowie rozpacz złym doradcą."
- Kreon ogłasza zmianę wyroku:
- Ismena zostanie uwolniona jako niewinna;
- Antygona będzie zamknięta żywcem w skalnym grobie z niewielką ilością pożywienia;
- w ten sposób Kreon uniknie bezpośredniej odpowiedzialności za jej śmierć i klątwy bogów.
VIII. Stasimon trzeci – hymn do Erosa (wersy 781–805)
Chór śpiewa o potędze miłości
- Chór opiewa wszechmoc Erosa:
- nikt nie wyrwie się z jego mocy – ani bóg, ani śmiertelny;
- miłość kroczy po morzu i wśród chat pasterzy;
- kogo opanuje, ten „wre szałem".
- Chór stwierdza, że miłość może skrzywić nawet prawego człowieka i podsycać spory w rodzinie.
- Chór przyznaje, że sam ledwie powstrzymuje łzy, widząc Antygonę prowadzoną na śmierć.
IX. Kommos – lament Antygony (wersy 806–882)
Antygona żegna się ze światem w drodze do skalnego grobu
- Antygona wzywa mieszkańców Teb, by spojrzeli na nią – idącą w „smutne śmierci cienie".
- Antygona opłakuje swój los:
- ogląda ostatnie promienie słońca;
- nie zaznała miłości ani pieśni weselnej;
- jej oblubieńcem będzie Acheron (rzeka w Hadesie).
- Chór próbuje pocieszyć Antygonę – odchodzi z chwałą, nie pokonana chorobą ani mieczem, lecz własną wolą.
- Antygona porównuje swój los do Niobe, córki Tantala, która skamieniała z żalu.
- Chór zauważa różnicę – Niobe była z rodu bogów, Antygona jest śmiertelniczką.
- Antygona czuje się urażona – oskarża chór o urąganie jej przed śmiercią.
- Antygona żegna się z Tebami, dirkejskimi wodami i świętymi gajami.
- Antygona lamentuje, że nie jest ani wśród żywych, ani wśród zmarłych.
- Chór sugeruje, że to pycha i zderzenie z tronem Dike doprowadziły ją do upadku.
- Antygona wspomina nieszczęścia rodziny:
- straszną łożnicę rodziców (kazirodczy związek Edypa i Jokasty);
- złowrogie śluby brata Polinika, które sprowadziły wojnę i jej własną zgubę.
- Chór stwierdza: „Zmarłych czcić – czcigodny czyn, ale godny kaźni błąd łamać prawo."
- Antygona żali się, że umiera bez łez przyjaciół, bez pieśni weselnej.
- Kreon nakazuje przyspieszyć – nie ma czasu na lamenty.
- Antygona zwraca się do grobu jako do „łożnicy miłości" i „mieszkania wiecznego".
- Antygona wyraża nadzieję, że zmarli przyjmą ją radośnie – ojciec, matka, bracia, których uczciwie pogrzebała.
- Antygona rozważa sprawiedliwość bogów:
- pyta, jakie prawo boskie złamała;
- jeśli bogowie uznają jej czyn za słuszny, to ci, którzy ją skazali, powinni cierpieć;
- jeśli to ona błądzi, gotowa znieść cierpienie.
- Kreon ponagla strażników.
- Antygona zostaje odprowadzona do skalnego grobu.
X. Stasimon czwarty (wersy 944–987)
Chór przywołuje mitologiczne przykłady uwięzionych
- Chór wspomina Danae, córkę króla Argos, zamkniętą w spiżowej wieży, którą jednak nawiedził Zeus w postaci złotego deszczu.
- Chór przywołuje Likurga, króla Hedonów, który urągał Bakchusowi i został za to uwięziony w skale, gdzie jego szał ostygł.
- Chór opowiada o synach Fineusa, których macocha oślepiła – mimo boskiego pochodzenia matki nie uniknęli okrutnego losu.
- Chór konkluduje, że nawet dzieci bogów nie uciekną przed potęgą Mojry (przeznaczenia).
XI. Epejsodion czwarte (wersy 988–1114)
Wizyta Tyrezjasza; ostrzeżenie i przepowiednia
- Na scenę wchodzi niewidomy wróżbita Tyrezjasz, prowadzony przez chłopca.
- Tyrezjasz pozdrawia starszyznę tebańską i Kreona.
- Kreon zapewnia, że nigdy nie wzgardził radami proroka.
- Tyrezjasz ostrzega: „Znowu stoisz na przełomie."
- Tyrezjasz opisuje złowróżebne znaki:
- siedząc na miejscu wróżb, usłyszał niezwykłe, „szalone i dzikie" głosy ptaków;
- ptaki szarpały się szponami między sobą;
- próbował złożyć ofiarę na ołtarzu, ale ogień nie chciał zapłonąć;
- z mięs ofiarnych sączyła się ciecz, żółć bryzgała w powietrze;
- ofiara nie została przyjęta przez bogów.
- Tyrezjasz diagnozuje przyczynę:
- miasto choruje z winy Kreona;
- ołtarze i stoły ofiarne zostały skalane szczątkami Polinika roznoszonymi przez psy i ptaki;
- dlatego bogowie odrzucają modły i ofiary Tebańczyków.
- Tyrezjasz radzi Kreonowi:
- błądzić jest udziałem wszystkich ludzi;
- ale mąż, który zbłądził, nie traci czci, jeśli szuka lekarstwa i nie trwa w uporze;
- upór jest oznaką nierozumu;
- należy ustąpić śmierci i nie drażnić zmarłego – „cóż za chwała nad trupem się znęcać?"
- Kreon reaguje gniewem:
- oskarża Tyrezjasza o przekupstwo;
- twierdzi, że wszyscy – krewni i wróżbici – spiskują przeciw niemu;
- nawet gdyby orły Zeusowe zaniosły ciało przed tron boga, nie pozwoli na pochówek.
- Tyrezjasz próbuje przemówić do rozsądku Kreona – pyta, ile rozsądek góruje nad skarbami.
- Kreon oskarża cały cech wróżbitów o chciwość.
- Tyrezjasz ripostuje: „A ród tyranów w mętach chciwie łowi."
- Kreon ostrzega, że Tyrezjasz obraża władcę.
- Tyrezjasz przypomina, że to on zachował Teby i zawsze służył miastu wiernie.
- Kreon oskarża proroka o służenie złu dla zysku.
- Tyrezjasz wygłasza straszliwą przepowiednię:
- nim słońce dokona wielu obrotów, Kreon odda „płód z własnych wnętrzności" jako trupa w zamian za trupy;
- kara za to, że strącił żywą do grobu i trzyma na ziemi ciało należące bogom podziemnym;
- czyhają na Kreona Erynie – boginie zemsty;
- wkrótce w domu Kreona rozlegną się jęki mężczyzn i niewiast;
- wszystkie miasta, których ołtarze zostały skalane szczątkami Polinika, powstaną przeciw Kreonowi.
- Tyrezjasz każe chłopcu odprowadzić się do domu, życząc Kreonowi, by „na młodszych swe gniewy upuścił".
- Tyrezjasz odchodzi.
XII. Przełom – Kreon zmienia decyzję (wersy 1091–1114)
- Chór potwierdza wiarygodność Tyrezjasza – od kiedy starcom posiwiały włosy, prorok nigdy nie zwiastował miastu fałszu.
- Kreon przyznaje, że wie o tym i trwoga nim miota.
- Kreon wyznaje dylemat: „Ustąpić ciężko, a jeśli się oprę, to łatwo klęska roztrąci mą czelność."
- Chór radzi posłuchać proroka.
- Kreon pyta, co ma czynić.
- Chór odpowiada jasno: „Idź i wyprowadź dziewkę z ciemnej groty, a grób przygotuj dla ciała, co leży."
- Kreon pyta, czy naprawdę powinien ustąpić.
- Chór nalega: „O, jak najprędzej, mój książę, bo chyżo kaźń bogów ludzki pochwyci nierozum."
- Kreon z trudem przełamuje dumę: „Ciężkie to, ale każę milczeć sercu. Cofnę się, trudno z koniecznością walczyć."
- Chór radzi, by sam to uczynił, nie zwalając na innych.
- Kreon wydaje rozkazy:
- słudzy mają wziąć topory i spieszyć na miejsce, gdzie leży ciało Polinika;
- sam wyruszy uwolnić Antygonę;
- przyznaje: „Com sam namotał, sam teraz rozwiążę."
- Kreon odchodzi w pośpiechu ze sługami.
XIII. Stasimon piąty – hymn do Bakchusa (wersy 1115–1154)
Chór śpiewa modlitwę do Dionizosa o ratunek dla Teb
- Chór wzywa Bakchusa, opiekuna Teb:
- syna Zeusa i Semeli;
- czczonego w Italii, Eleuzis, na Parnasie;
- władcę nimf i bachantek.
- Chór przypomina, że Teby są rodzinnym miastem Bakchusa i jego matki.
- Chór błaga boga o przybycie i ocalenie miasta od „brzemienia nieszczęścia pełnego cierpień i sromu".
XIV. Exodos – katastrofa i zakończenie (wersy 1155–1353)
Relacja posłańca o śmierci Antygony i Hajmona
- Wchodzi posłaniec z wiadomościami z zewnątrz.
- Posłaniec wygłasza refleksję o zmienności losu:
- nie śmiałby ani chwalić, ani ganić życia człowieka;
- los podnosi i pogrąża bez przerwy;
- Kreon jeszcze niedawno wydawał się godny podziwu – wyzwolił Teby, rządził jako jedyny władca, cieszył się potomstwem.
- Posłaniec ogłasza, że to wszystko jest stracone, bo gdy radość w człowieku przygaśnie, jest on „żywym trupem".
- Chór pyta o złe wieści.
- Posłaniec odpowiada: „Skończyli… Śmierci ich winni, co żyją."
- Na pytanie, kto zginął, posłaniec odpowiada: Hajmon nie żyje.
- Chór pyta, czy z ręki ojca czy własnej.
- Posłaniec odpowiada: „W gniewie na ojca mordy sam się zabił."
- Chór komentuje: „Wróżbito, jakżeś czyn trafnie określił!" (nawiązanie do przepowiedni Tyrezjasza).
Pojawienie się Eurydyki
- Chór zauważa wychodzącą z pałacu Eurydykę, żonę Kreona.
- Eurydyka wyjaśnia swoją obecność:
- wychodziła z domu, by modlić się do Pallady (Ateny);
- odmykając drzwi, usłyszała fragment rozmowy o nieszczęściu;
- zemdlała z trwogi w ramionach służebnic;
- prosi o powtórzenie wiadomości: „W złym doświadczona, wysłucham słów waszych."
- Posłaniec relacjonuje szczegółowo wydarzenia:
- towarzyszył Kreonowi na wzgórze, gdzie leżało ciało Polinika;
- najpierw zanieśli modły do Hekaty i Plutona, prosząc o złagodzenie gniewu;
- obmyli ciało w świętej wodzie;
- spalili szczątki na stosie z gałęzi;
- usypali grób z ojczystej ziemi.
- Następnie pospieszyli do skalnego grobu Antygony:
- z daleka ktoś usłyszał jęki dochodzące z lochu;
- Kreon rozpoznał głos syna i kazał sługom biec naprzód;
- przez szczelinę w głazach zajrzeli do wnętrza.
- W grobie zobaczyli:
- Antygonę powieszoną za gardło na pętli z muślinowej chusty (zrobionej z własnej szaty);
- Hajmona obejmującego jej ciało, płaczącego i lamentującego nad utratą szczęścia i czynem ojca.
- Kreon wbiegł do groty, błagając syna:
- „O, ty nieszczęsny! Cóżeś ty uczynił!";
- „Czy szał cię jaki opętał złowrogi?";
- „Wychodź, o synu, błagalnie cię proszę!"
- Hajmon spojrzał na ojca „dzikim wzrokiem", przekrzywił twarz i nie powiedział ani słowa.
- Hajmon chwycił za miecz i rzucił się na ojca, ale chybił.
- Kreon uciekł przed ciosem.
- Hajmon obrócił gniew na siebie – pochylił się nad ostrzem i wbił miecz we własny bok.
- Konając, Hajmon objął ciało Antygony, a z jego ust trysnęła krew na blade policzki ukochanej.
- Posłaniec podsumowuje: „Trup dziś przy trupie, osiągnął on śluby, w domu Hadesa złożony przy lubej."
- Eurydyka odchodzi w milczeniu, nie mówiąc ani słowa.
Niepokój po odejściu Eurydyki
- Chór pyta posłańca o znaczenie milczącego odejścia królowej.
- Posłaniec próbuje uspokoić obawy:
- może nie chciała okazywać żalu publicznie;
- pewnie wróciła do domu, by płakać wśród służebnic;
- „Toć jej rozwaga nie dopuści zbrodni."
- Chór pozostaje zaniepokojony: „milczenie uporne, jak i zbyt głośne jęki, zło mi wróżą."
- Posłaniec postanawia sprawdzić, czy królowa nie ukrywa „tajnego zamysłu".
Powrót Kreona z ciałem syna
- Kreon wchodzi na scenę, niosąc w ramionach ciało Hajmona.
- Chór komentuje: „znak wymowny ujął on ramiony, nie cudzej zbrodni (…), lecz własnej winy szalonej."
- Kreon lamentuje nad zwłokami syna:
- przeklina swoje „śmierciodajne winy";
- oskarża siebie: „Mój obłęd zmiażdżył to życie";
- wyznaje, że jakiś bóg zwalił na niego brzemię i zepchnął na szału drogi.
- Chór komentuje: „Późno się zdajesz poznawać, co słuszne."
Wiadomość o śmierci Eurydyki
- Z pałacu wychodzi drugi posłaniec z kolejną wiadomością.
- Posłaniec oznajmia: „Nie masz już żony; syna twego matka właśnie na swoje targnęła się życie."
- Kreon załamuje się całkowicie:
- „Nieubłagana przystani, Hadesie, gdzież koniec moich boleści?";
- „Z synem śmierć żonę mi łączy."
- Drzwi pałacu otwierają się, ukazując ciało Eurydyki.
- Kreon widzi martwe ciało żony i lamentuje: „Syna zmarłego dźwigałem ja w ręce, a teraz żony martwe widzę ciało."
- Posłaniec relacjonuje okoliczności śmierci Eurydyki:
- u stóp ołtarza domowego opłakiwała obu synów – Megareusa (który zginął wcześniej) i Hajmona;
- wbiła sobie żelazo w pierś;
- przed śmiercią rzuciła przekleństwa na Kreona, nazywając go „dzieciobójcą".
Lament i upadek Kreona
- Kreon błaga o śmierć:
- „Przecz mieczem nikt w łono ciosu mi śmierci nie zada?";
- „O, ja nieszczęsny! W toń nieszczęść sunę spienioną."
- Posłaniec dodaje, że Eurydyka w konaniu miotała przekleństwa za wszystkie zgony na głowę Kreona.
- Kreon bierze całą winę na siebie:
- „Win mi nie ujmie nikt inny, nie ujmie męki ni kaźni";
- „Ja bo nieszczęsny, ja twej śmierci winny."
- Kreon każe sługom wyprowadzić się – chce zniknąć, bo jest „mniej niż niczym".
- Chór mówi, że jeśli jest jakiś zysk w nieszczęściu, to lżejsza klęska, która nie gnębi długo.
- Kreon błaga o rychłą śmierć: „Błogosławiony dzień ów, który nędzy kres już ostatni położy."
- Chór odpowiada, że to sprawa przyszłości, a teraz trzeba działać.
- Kreon wyraża rozpacz:
- „Mnie, który syna zabiłem wbrew woli i tamtą";
- „Wszystko mi łamie się w ręku, los mnie powalił, pełen burz i lęku."
- Słudzy odprowadzają złamanego Kreona do pałacu.
Epilog chóru
- Chór wygłasza końcową sentencję – morał tragedii:
- „Nad szczęścia błysk, co złudą mar, najwyższy skarb rozumu dar";
- bogowie karzą tych, którzy ich lżą i „walą rząd";
- ześlą zemstę i kary na pychę słowa;
- „rozumu i miary w późnym nauczą go wieku."
Zestawienie struktury dramatu
| Część | Wersy | Główne wydarzenia |
|---|---|---|
| Prolog | 1–99 | Rozmowa Antygony z Ismeną; decyzja o pochowaniu brata wbrew zakazowi |
| Parodos | 100–161 | Hymn chóru na cześć zwycięstwa Teb; zapowiedź przybycia Kreona |
| Epejsodion I | 162–331 | Dekret Kreona; doniesienie strażnika o tajemniczym pochówku |
| Stasimon I | 332–383 | „Oda do człowieka" – o potędze i ograniczeniach ludzkości |
| Epejsodion II | 384–581 | Schwytanie Antygony; konfrontacja z Kreonem; scena z Ismeną |
| Stasimon II | 582–630 | O przekleństwie rodu Labdakidów |
| Epejsodion III | 631–780 | Spór Kreona z Hajmonem; zmiana wyroku na zamurowanie żywcem |
| Stasimon III | 781–805 | Hymn do Erosa – o potędze miłości |
| Kommos | 806–882 | Lament Antygony w drodze do grobu |
| Epejsodion IV | 883–943 | Ostatnie słowa Antygony; odprowadzenie do skalnego grobu |
| Stasimon IV | 944–987 | Mitologiczne przykłady uwięzionych (Danae, Likurg, synowie Fineusa) |
| Epejsodion V | 988–1114 | Wizyta Tyrezjasza; przepowiednia; zmiana decyzji Kreona |
| Stasimon V | 1115–1154 | Hymn do Bakchusa – modlitwa o ocalenie Teb |
| Exodos | 1155–1353 | Katastrofa: śmierć Antygony, Hajmona i Eurydyki; upadek Kreona; morał chóru |