Motyw ziemi w Chłopach — wartość najwyższa
Spis treści (9)
- 1. Ziemia jako wartość naczelna świata Lipiec
- 2. Ziemia jako źródło godności i tożsamości
- 3. Walka o ziemię — konflikt pokoleń i spór o sześć morgów
- 4. Ziemia jako stawka, za którą się zabija — bitwa o las
- 5. Mityzacja i sakralizacja ziemi
- 6. Śmierć Boryny jako gest siejby — człowiek powraca do ziemi
- 7. Funkcje motywu ziemi w kompozycji powieści
- 8. Kontekst literacki — ziemia w literaturze polskiej
- 9. Podsumowanie
W „Chłopach” Władysława Reymonta ziemia nie jest tłem fabuły — jest jej osią, motorem i miarą wszystkich wartości. To wokół niej obraca się życie Lipiec: małżeństwa, spory rodzinne, przyjaźnie i nienawiści. Reymont uczynił z ziemi byt niemal osobowy, który decyduje o godności człowieka, jego pozycji w gromadzie i samym poczuciu istnienia. Dla maturzysty motyw ziemi jest kluczem do całej powieści — łączy warstwę naturalistyczną (instynkt posiadania, walka o byt) z warstwą symboliczną i mityczną (sakralizacja gleby, cykl narodzin i śmierci). To właśnie ten motyw uzasadnia tytuł „epopei chłopskiej”.
Akcja powieści rozgrywa się kilkadziesiąt lat po uwłaszczeniu — chłopi posiadają już ziemię na własność, ale właśnie dlatego stała się ona przedmiotem tym bardziej zaciekłych sporów. Reymont, który dorastał wśród chłopów okolic Lipiec, opisał wieś bez idealizacji: jako świat rządzony przez twarde prawa ekonomii i biologii, w którym ziemia jest jednocześnie chlebem, władzą i świętością. W kolejnych częściach artykułu prześledzimy, jak ten jeden motyw spaja całą strukturę powieści, definiuje bohaterów i nadaje dziełu rangę uniwersalnego mitu o człowieku i naturze.
Ziemia jako wartość naczelna świata Lipiec
W Lipcach człowieka mierzy się liczbą morgów. Bogactwo, autorytet, prawo głosu w gromadzie — wszystko wynika z posiadania ziemi. Maciej Boryna, najbogatszy gospodarz wsi, jest pierwszym chłopem nie dlatego, że sprawuje urząd, lecz dlatego, że „na odwiecznych kmiecych rolach siedział”. Posiadanie ziemi to w tym świecie synonim bycia kimś; jej brak skazuje na status komornika i wyrobnika, czyli na społeczny niebyt.
Reymont pokazuje, że nawet uczucia podporządkowane są kalkulacji ziemi. Gdy mowa o kawalerach we wsi, jedna z bohaterek bez ogródek streszcza wiejską logikę kojarzenia par:
ino patrzą za dzieuchami, która jakie morgi ma i trochę gotowego grosza, żeby balować było za co…
Małżeństwo nie jest tu sprawą serca, lecz transakcją majątkową. To dlatego cały tom „Jesień” zbudowany jest wokół negocjacji o posag Jagny, a nie wokół miłości starego Boryny do młodej kobiety. Ziemia jest pierwsza; reszta — uczucia, namiętności, wstyd — przychodzi po niej.
Ziemia jako źródło godności i tożsamości
Najmocniej wartość ziemi formułuje Dominikowa, gdy tłumaczy córce, dlaczego warto wyjść za starego, ale bogatego gospodarza. W jej ustach grunt urasta do rangi sacrum, do warunku ludzkiej godności. Dominikowa do Jagny:
O grunt jeno, o dobro! Dobrze by ci to było bez tego zagona, bez tej świętej ziemi, co?
Posiadanie ziemi oznacza wolność od „wyrobku i biedowania”. Dla biednych ziemia jest przedmiotem niemal religijnej tęsknoty. Hanka, żona Antka, wygnana z dobrobytu na komornicze poniżenie, patrzy na pola teścia z bezsilnym żalem człowieka odciętego od źródła życia. Reymont oddaje to spojrzenie głodne i pełne zazdrości:
tę ziemię jak złoto czyste, gdzie i pszenica, i żyto, i jęczmień, i buraki od skiby do skiby siać było można… Tyle dobra, a to wszystko cudze… nie ich…
Powtarzające się porównanie ziemi do „złota czystego” nie jest przypadkowe — gleba jest dla chłopa skarbem realnym i metafizycznym zarazem. Posiadać ją to istnieć pełnią; nie posiadać — to żyć cudzym życiem, „na komornym”. Tożsamość bohaterów Reymonta jest dosłownie zakorzeniona w ziemi.
Walka o ziemię — konflikt pokoleń i spór o sześć morgów
Ponieważ ziemia jest wartością najwyższą, walka o nią toczy się bez litości — nawet między najbliższymi. Główny konflikt powieści, spór Macieja Boryny z synem Antkiem, jest w istocie sporem o grunt. Antek żyje na ojcowiźnie „jak komornik”, nie mając zapisanej ziemi, i nienawidzi tej zależności. Stary Boryna, choć sześćdziesięcioletni, ani myśli oddawać majątku dzieciom. Na żądanie zapisu odpowiada twardo:
Ja ta nie odpiszę ni zagona!
Dramatyczna staje się scena targu o posag Jagny. Boryna pragnie młodej żony, ale oddanie jej w wianie sześciu morgów boli go fizycznie — bo to uszczuplenie świętego majątku. Drapie się po głowie, „bo go żałość ułapiła za serce”, i wyrzuca z siebie:
sześć morgów to karwas pola, całe gospodarstwo. Co by dzieci powiedziały!
Spór o ziemię rozdziera całe rodziny. Jagustynka, wygnana przez własne dzieci po tym, jak rozdała im grunt, jest żywym ostrzeżeniem dla każdego gospodarza. Jej gorzki rachunek krzywdy brzmi jak przestroga przed oddaniem ziemi za życia:
Całe dziesięć morgów pola jak złoto dałam, i co?…
Kto odda ziemię, traci wszystko — pozycję, szacunek, dach nad głową. Dlatego Boryna woli zachować grunt do śmierci, choćby kosztem nienawiści syna. Drugą stroną tej samej prawdy jest desperacki głód ziemi u tych, którzy jej nie mają. Bracia Jagny biją się o matczyne morgi, a Szymek, marzący o własnym gospodarstwie i ożenku, błaga gromadę o przydział roli niemal na kolanach:
Dajcie mi jeno grunt, spomóżcie, braty rodzone, a to już wama za to do śmierci się nie odsłużę.
Bez ziemi Szymek nie może założyć rodziny ani stać się pełnoprawnym gospodarzem — pozostaje wiecznym parobkiem we własnej wsi. Ta sama logika napędza bunt Antka: jego konflikt z ojcem nie jest tylko rywalizacją o Jagnę, lecz przede wszystkim walką o ziemię, która dałaby mu samodzielność i godność dorosłego mężczyzny. Ziemia jest więc jednocześnie spoiwem wspólnoty i bombą rozsadzającą rodziny od środka.
Ziemia jako stawka, za którą się zabija — bitwa o las
Reymont dowodzi, że dla chłopa ziemia jest wartością, za którą warto przelać krew. Gdy dziedzic wycina las uznawany przez gromadę za chłopski, Lipce stają do bitwy. Zanim dojdzie do starcia, chłopi grożą Niemcom, którzy mieliby kupić ziemię, totalnym bojkotem — odebraniem im prawa do samego korzystania z gruntu:
nie pozwolim im siać, nie pozwolim się budować, nie damy krokiem się ruszyć za pola.
Sankcją jest tu właśnie zakaz uprawy — wykluczenie z ziemi równa się wyrokowi. Bitwa o las to kulminacja zbiorowej obrony ziemi: cała gromada, prowadzona przez Borynę, rusza z kosami i cepami przeciw dworowi. To w tej walce Antek zabija borowego, ratując rannego ojca — paradoksalnie dopiero wspólna obrona ziemi godzi zwaśnionych mężczyzn. Walka o grunt, która rozdzielała pokolenia, ostatecznie ich jednoczy.
Warto podkreślić wymowę tej sceny. W codziennym życiu Lipce są wewnętrznie skłócone — sąsiad procesuje się z sąsiadem o miedzę, syn z ojcem o zapis, brat z bratem o posag. Ale gdy ziemi zagraża obca siła, dwór, gromada natychmiast staje się jednością. Ziemia okazuje się więc nie tylko przedmiotem prywatnych sporów, lecz wspólnym dobrem, fundamentem zbiorowej tożsamości chłopów. Obrona roli jest dla nich obroną własnego świata i prawa do istnienia. To jeden z najważniejszych sensów powieści: chłopi są wspólnotą właśnie poprzez ziemię.
Mityzacja i sakralizacja ziemi
Obok wymiaru ekonomicznego Reymont buduje wymiar sakralny. Ziemia jest w „Chłopach” konsekwentnie nazywana „świętą” — to nie metafora, lecz element ludowego światopoglądu, w którym praca na roli ma charakter obrzędu. Już w pierwszym rozdziale obraz siewcy rozrzucającego ziarno „ruchem nabożnym i błogosławiącym ziemi” nadaje codziennej czynności rangę rytuału. Brak konkretnej daty akcji — kilkadziesiąt lat po uwłaszczeniu, ale bez roku — celowo wyrywa Lipce z historii i wpisuje je w czas mityczny, w wieczny rytm pór roku i prac polowych.
Ziemia jest tu zarazem matką żywicielką i ostatnim domem człowieka. Wędrowny Roch przypomina, że przed śmiercią — „pod tę świętą ziemię” — nikt nie ucieknie. Glebę i niebo łączy nieustanna analogia: pola „dychają” jak matka wśród śpiących dzieci, a ludzkie twarze są „szare, jak ta ziemia”. Reymont splata naturalizm z symbolizmem: instynkt posiadania gruntu okazuje się jednocześnie tęsknotą metafizyczną.
Sakralizacja ziemi widoczna jest również w języku powieści. Reymont konsekwentnie animizuje i personifikuje przyrodę — pola, zboża i sama gleba żyją, oddychają, czują. Opisy prac polowych mają rytm liturgiczny, a porównania homeryckie (zima „srogi i głodny zwierz”) nadają wiejskiej codzienności rangę eposu. Dzięki temu chłopska egzystencja, na pozór prymitywna i brutalna, zostaje wyniesiona do poziomu uniwersalnego mitu o człowieku zrośniętym z naturą. Ziemia przestaje być tylko źródłem chleba — staje się świętością, wobec której bohaterowie zachowują się jak wobec bóstwa.
Mityzacji służy też brak indywidualizacji w stosunku do ziemi. Wszyscy mieszkańcy Lipiec — bogaci i biedni, młodzi i starzy — podlegają tej samej zasadzie: ich los wyznacza relacja z gruntem. To czyni ziemię prawdziwym, ponadjednostkowym bohaterem powieści, silniejszym od pojedynczych ludzi. Gromada przemija, pokolenia umierają, a ziemia trwa i co roku odradza się w nowym zasiewie. W tym sensie cykl pór roku, na którym oparta jest kompozycja dzieła, jest zarazem cyklem ziemi: od jesiennej orki, przez zimowy sen, po wiosenny siew i letnie żniwo.
Śmierć Boryny jako gest siejby — człowiek powraca do ziemi
Kulminacją całego motywu jest śmierć Macieja Boryny w tomie „Wiosna” — jedna z najsłynniejszych scen polskiej literatury. Już wcześniej, ranny w bitwie o las i bliski śmierci, gospodarz w malignie myśli nie o sobie, lecz o roli:
Jęczmiona by siać pierwsze… Do mnie, chłopy! Ratunku!
Gdy nadchodzi wiosna, ciężko chory Boryna wstaje z łóżka i w malignie wychodzi w pole. Klęka na zagonie, nabiera ziemi w koszulę niby ziarno i zaczyna siać. Reymont przekształca naturalistyczny odruch umierającego ciała w wielką scenę mityczną — gospodarz staje się niemal sakralną figurą siewcy. Boryna siejący nocą:
A Boryna, zapatrzony przed się w cały ten urokliwy świat nocy zwiesnowej, szedł zagonami cicho, niby widmo błogosławiące każdej grudce ziemi, każdemu źdźbłu, i siał — siał wciąż, siał niestrudzenie.
W końcu, gdy zabraknie mu już ziarna i sił, sieje pustą garścią — i ten gest ostatni Reymont interpretuje jako symboliczny powrót człowieka do ziemi, oddanie jej całego przeżytego życia. Narrator o umierającym Borynie:
pustą garścią siał — jakby już jeno siebie samego rozsiewał do ostatka na te praojcowe role, wszystkie dni przeżyte, wszystek żywot człowieczy, któren był wziął i teraz tym niwom świętym powracał i Bogu przedwiecznemu.
Dopełnieniem obrazu jest opis martwego ciała. Boryna, który całe życie zrastał się z gruntem, w śmierci dosłownie upodabnia się do niego — staje się grudą ziemi:
A Maciej leżał na swoim łóżku, rozciągnięty i sztywny, z rozdziawioną i uwalaną w ziemi gębą, podobien zgoła do zeschłej na słońcu grudy ziemi lebo pnia spróchniałego; w zesztywniałych garściach zaciskał piach
Człowiek i ziemia są jednym. Śmierć Boryny domyka cykl: ten, kto żył z roli i dla roli, wraca do niej jako ziarno. Naturalizm (rozkład ciała, zaciśnięty w garści piach) i mit (siejba jako odrodzenie) zlewają się w jednym obrazie, który czyni z motywu ziemi serce całej powieści.
Scena śmierci Boryny jest też kluczem do interpretacji całej postaci. Gospodarz, który przez całą powieść jawił się jako twardy, skąpy i bezwzględny w obronie majątku, w ostatnim geście odsłania głębszą prawdę: jego przywiązanie do ziemi nie było zwykłą chciwością, lecz formą miłości i sensem życia. Siew w malignie to nie odruch posiadacza, lecz akt religijny — oddanie się ziemi, której służył. Reymont każe nam spojrzeć na chłopski stosunek do gruntu nie jak na prymitywny materializm, ale jak na głęboką, niemal mistyczną więź człowieka z naturą, z której wyrósł i do której powraca.
Funkcje motywu ziemi w kompozycji powieści
Motyw ziemi pełni w „Chłopach” kilka powiązanych funkcji, które warto wskazać w wypracowaniu maturalnym:
- Funkcja kompozycyjna — rytm prac na roli (orka, siew, żniwa) organizuje czteroczęściową strukturę powieści zgodną z porami roku.
- Funkcja społeczna — ilość ziemi wyznacza hierarchię Lipiec: od bogatych gospodarzy po komorników i wyrobników.
- Funkcja psychologiczna — stosunek do ziemi charakteryzuje bohaterów; głód posiadania napędza Antka, przywiązanie do roli definiuje Borynę.
- Funkcja mityczno-symboliczna — sakralizacja ziemi wpisuje życie wsi w odwieczny, pozahistoryczny cykl narodzin, śmierci i odrodzenia.
- Funkcja gatunkowa — to monumentalny obraz ziemi i związanej z nią wspólnoty uzasadnia nazwę „epopei chłopskiej”.
Kontekst literacki — ziemia w literaturze polskiej
Reymontowska apoteoza ziemi wpisuje się w długą tradycję. Już w „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” Jana Kochanowskiego i w nurcie ziemiańskim renesansu praca na roli jawi się jako źródło ładu i szczęścia. W romantyzmie Mickiewicz w „Panu Tadeuszu” idealizuje szlachecki świat związany z ziemią ojczystą. Pozytywizm dorzuca hasło pracy organicznej i kult gospodarności. Reymont jednak idzie dalej niż wszyscy poprzednicy: odbiera ziemi sentymentalną idylliczność i pokazuje ją jako brutalną siłę, o którą walczy się bez skrupułów, a zarazem jako sacrum. Tej samej epoce towarzyszy zresztą młodopolska „chłopomania” i fascynacja ludem, ale „Chłopi” są jej zaprzeczeniem — Reymont nie idealizuje wsi, lecz ukazuje jej okrucieństwo i wielkość naraz.
Warto też zauważyć, że ziemia jest w „Chłopach” bohaterem zbiorowym na równi z gromadą. To dzieło, w którym pejzaż, praca i człowiek tworzą nierozerwalną całość — i właśnie dlatego powieść uhonorowano w 1924 roku literacką Nagrodą Nobla „za wybitny epicki opis życia wiejskiego”.
Motyw ziemi z „Chłopów” warto zestawiać także z innymi tekstami w wypracowaniu maturalnym. Inną wielką epopeją Reymonta jest „Ziemia obiecana” — ale tam tytułowa „ziemia” to przemysłowa Łódź, świat fabryk i pieniądza, będący przeciwieństwem wiejskiego sacrum gleby. W literaturze późniejszej z chłopskim przywiązaniem do ziemi dialoguje proza Wiesława Myśliwskiego („Kamień na kamieniu”), w której rola również urasta do rangi wartości metafizycznej. Te konteksty pokazują, jak trwały i nośny okazał się Reymontowski obraz ziemi jako osi ludzkiego losu.
Reymontowska wizja jest przy tym wolna od jednostronności. Pisarz nie tworzy ani sielanki, ani pamfletu. Ukazuje ziemię jako siłę, która jednocześnie wynosi człowieka i go zniewala: daje godność, ale rozpala chciwość; jednoczy gromadę, ale rozdziera rodziny; karmi i zabija. Ta dwuznaczność — gleba święta i gleba okrutna zarazem — czyni z motywu ziemi jeden z najbogatszych i najbardziej uniwersalnych wątków polskiej literatury, łatwo przekładalny na rozprawkę o wartościach, o naturze człowieka czy o relacji jednostki i wspólnoty.
Podsumowanie
Ziemia jest w „Chłopach” wartością najwyższą — fundamentem porządku społecznego, źródłem godności i tożsamości, stawką walki rozdzierającej rodziny i całe wsie, a zarazem przedmiotem niemal religijnej czci. Reymont splata w niej dwa porządki: naturalistyczny instynkt posiadania i mityczne sacrum cyklu życia. Najpełniej wyraża to śmierć Boryny w geście siejby — obraz, w którym człowiek dosłownie powraca do ziemi, z której wyrósł. Zrozumienie motywu ziemi to zrozumienie całej powieści: jej kompozycji opartej na rytmie natury, jej bohaterów definiowanych przez stosunek do roli i jej rangi jako „młodopolskiej epopei chłopskiej”.
Sprawdź swoją wiedzę o powieści Reymonta w zadaniach maturalnych: Chłopi — zadania i opracowania.
Rozwiąż test z lektury „Chłopi"
Pytania o bohaterów, motywy i wydarzenia — sprawdź, ile zapamiętałeś z „Chłopi".