MaturaPolski.pl Zdaj polski na 100%

Charakterystyka Jokasty z cytatami

Spis treści (6)

Jokasta to królowa Teb, jedna z najważniejszych postaci tragedii Sofoklesa „Król Edyp”. Jest matką i zarazem nieświadomą żoną tytułowego bohatera, wcześniej zaś była żoną poprzedniego władcy, Lajosa. Jej los splata się z losem Edypa w sposób tak straszny, że trudno mówić o niej w oderwaniu od kazirodczego związku, w którym żyje, nie wiedząc o jego naturze. Charakterystyka Jokasty pokazuje kobietę rozumną i opanowaną, która próbuje racjonalnie uporządkować świat, a mimo to zostaje zmiażdżona przez fatum, przed którym całe życie usiłowała uciec.

Kim jest Jokasta

Jokasta jest siostrą Kreona i królową Teb. W chwili, gdy zaczyna się dramat, od lat zasiada na tronie u boku Edypa, z którym ma czworo dzieci: synów Eteoklesa i Polinika oraz córki Antygonę i Ismenę. Sofokles nie przedstawia jej jako postaci pierwszoplanowej w sensie liczby wypowiedzi, lecz czyni z niej drugi obok Edypa ośrodek tragedii. To w jej przeszłości tkwi tajemnica zbrodni, a to jej spokojne, rozsądne słowa, wypowiadane w najlepszej wierze, naprowadzają Edypa na trop prawdy, której oboje woleliby nie poznać.

Jokasta wkracza na scenę jako kobieta dojrzała i pewna swojej pozycji. Pojawia się w momencie gwałtownej kłótni między Edypem a Kreonem i od razu próbuje ją wygasić, gromiąc obu mężczyzn za to, że zajmują się prywatnymi sporami, gdy całe miasto ginie od zarazy. Już ta pierwsza scena ukazuje ją jako postać opanowaną, rozważną i nawykłą do łagodzenia konfliktów.

Królowa i jej przeszłość

Przeszłość Jokasty jest źródłem całej tragedii. Wiele lat wcześniej jej pierwszy mąż, Lajos, otrzymał wróżbę, że zginie z ręki własnego syna. Gdy urodziło się im dziecko, postanowili udaremnić przepowiednię w najokrutniejszy sposób: niemowlęciu przebito stopy, a sługa miał wynieść je w góry Kiteronu i porzucić na śmierć. To właśnie Jokasta jako matka wydała wówczas dziecko słudze. Dziecko jednak ocalało, trafiło na dwór króla Koryntu i wyrosło na Edypa, który po latach, nie znając swego pochodzenia, zabił Lajosa na rozstaju dróg, a następnie poślubił własną matkę.

Ta historia obciąża Jokastę podwójnie. Z jednej strony jest ofiarą wyroczni i fatum, które dosięga ją mimo wszelkich starań. Z drugiej strony to ona wraz z Lajosem podjęła decyzję o uśmierceniu własnego dziecka, próbując oszukać przeznaczenie. Sofokles nie czyni z tego jednak prostego oskarżenia, ponieważ rodzice działali w przekonaniu, że bronią się przed potworną wróżbą, a nie że popełniają zbrodnię. Świadomość tego, co uczyniła, wraca do Jokasty dopiero w finale i staje się jednym ze źródeł jej rozpaczy.

Racjonalizm i lekceważenie wyroczni

Najwyraźniejszą cechą Jokasty jest jej trzeźwy, racjonalistyczny stosunek do wróżb. Gdy widzi, że Edyp dręczy się oskarżeniem Tyrezjasza, próbuje uspokoić go dowodem, że sztuka przepowiadania jest zawodna. Posługuje się przy tym przykładem Lajosa: wróżba głosiła, że zginie on z ręki syna, a tymczasem, jak głosi wieść, zabili go obcy zbóje na rozstaju, dziecko zaś dawno zginęło w górach. Skoro więc przepowiednia się nie spełniła, to według niej dowodzi to, że wróżbom nie warto ufać.

Jokasta wypowiada w tym miejscu swoje najbardziej znamienne słowa, w których odrzuca wiarę w ludzką zdolność przepowiadania przyszłości:

Mnie raczej słuchaj i wiedz, iż śmiertelnych / Sztuka wróżenia nie ima się wcale. / Złożę ci na to stanowcze dowody.

Postawa Jokasty bywa odczytywana jako wyraz rozumu sprzeciwiającego się ślepej wierze, lecz Sofokles wpisuje ją w ironię tragiczną. Im pewniej królowa dowodzi, że wróżby są niczym, tym bliżej oboje są chwili, w której okaże się, że przepowiednia spełniła się co do joty. Jej racjonalizm nie chroni jej przed losem, lecz przeciwnie, przygotowuje grunt pod katastrofę. Lekceważenie wyroczni jest tu nie tyle dowodem mądrości, ile próbą oswojenia lęku, który okaże się w pełni uzasadniony.

Ten sam ton powraca, gdy Jokasta namawia Edypa, by nie trwożył się myślą o łożu matki. Radzi mu żyć z dnia na dzień i nie zaprzątać sobie głowy mrocznymi przeczuciami:

Czemuż by troskał się człowiek, co w ręku / Losu, przyszłości przewidzieć nie zdolny? / Jeszcze najlepiej żyć tak — od dnia do dnia.

W tych słowach kryje się cały światopogląd Jokasty, oparty na przekonaniu, że człowiek nie panuje nad przyszłością, więc nie powinien zatruwać sobie życia wróżbami i przeczuciami. Jest to filozofia trzeźwa i na swój sposób pociągająca, ale w świecie tragedii Sofoklesa okazuje się złudna, ponieważ to właśnie nieuchronność losu jest tematem całego utworu.

Odkrycie prawdy

Jokasta odkrywa straszliwą prawdę wcześniej i szybciej niż Edyp. Przełom następuje, gdy z Koryntu przybywa posłaniec z wieścią o śmierci Polybosa, a przy okazji wyjawia, że Edyp nie był rodzonym synem korynckich władców, lecz niemowlęciem znalezionym w górach, które posłaniec otrzymał niegdyś od pasterza Lajosa. Dla Edypa jest to jeszcze zagadka, którą chce rozwikłać. Dla Jokasty zestawienie tych faktów z jej własną przeszłością układa się natychmiast w przerażającą całość: znalezione w górach dziecko z przebitymi stopami to jej syn, a człowiek, którego poślubiła, jest tym samym dzieckiem, które kazała porzucić.

Od tej chwili Jokasta robi wszystko, by powstrzymać Edypa od dalszego dochodzenia. Błaga go, by zaniechał śledztwa, i zaklina, aby nie szukał już dłużej prawdy o swoim pochodzeniu. Edyp, nie rozumiejąc jeszcze jej rozpaczy, bierze ją mylnie za dumną kobietę, która wstydzi się jego być może niskiego rodu. Tymczasem w jej słowach brzmi już pełna świadomość katastrofy:

Nieszczęsny, niech byś nie wiedział, kim jesteś.

To zdanie jest jednym z najbardziej przejmujących momentów tragedii. Jokasta nie próbuje już dowodzić, że wróżby są fałszywe, ponieważ wie, że są prawdziwe. Pragnie jedynie ocalić Edypa i siebie przed pełnym poznaniem, jakby niewiedza mogła jeszcze zatrzymać nieszczęście. Gdy Edyp mimo wszystko obstaje przy poznaniu prawdy, Jokasta wypowiada ostatnie słowa, po których w milczeniu opuszcza scenę:

Biada, nieszczęsny, to jedno już słowo / Rzeknę, a głos ten już będzie ostatnim.

Samobójstwo i tragizm postaci

Jokasta nie jest w stanie żyć ze świadomością prawdy. Po wybiegnięciu ze sceny wpada do komnaty, woła cień zmarłego Lajosa i opłakuje łoże, które dało jej, jak relacjonuje posłaniec, męża po mężu i dzieci po dzieciach, po czym wiesza się. O jej śmierci widz nie dowiaduje się wprost ze sceny, lecz z opowieści sługi, który opisuje rozpacz królowej i moment, gdy Edyp znajduje jej wiszące ciało. To z jej szat Edyp wyrywa złociste sprzączki, którymi wykłuwa sobie oczy, więc nawet jego oślepienie jest bezpośrednio związane ze śmiercią matki i żony.

Tragizm Jokasty polega na tym, że fatum dosięga ją mimo wszelkich starań, by mu się wymknąć. Wraz z Lajosem próbowała oszukać wyrocznię, oddając własne dziecko na śmierć, a mimo to przepowiednia spełniła się w całej grozie. Jest matką i żoną tego samego mężczyzny, a kazirodczy związek, w którym żyła przez lata, był nieświadomy, więc nie sposób przypisać jej winy w zwykłym sensie. Sofokles ukazuje ją jako ofiarę porządku, który przerasta ludzkie rozumienie, a jej racjonalizm, który miał być tarczą przed lękiem, okazuje się bezsilny wobec przeznaczenia.

Samobójstwo Jokasty jest też jej jedynym aktem wolności w obliczu losu. Nie mogąc cofnąć tego, co się stało, ani dłużej żyć z tą wiedzą, sama decyduje o swojej śmierci. W przeciwieństwie do Edypa, który skazuje się na ślepotę i tułaczkę, Jokasta wybiera koniec natychmiastowy. Jej śmierć dopełnia obraz domu, w którym splątały się role matki, żony, syna i męża, i staje się jednym z najmroczniejszych obrazów całej tragedii.

Podsumowanie

Jokasta to jedna z najtragiczniejszych postaci w literaturze antycznej. Jest królową rozumną, opanowaną i przywykłą do łagodzenia sporów, a zarazem racjonalistką, która lekceważy wyrocznie i wierzy, że człowiek nie powinien trwożyć się przyszłością. Właśnie ten jej trzeźwy stosunek do losu Sofokles wykorzystuje do zbudowania ironii tragicznej, bo wszystko, co Jokasta uznaje za niemożliwe, okazuje się prawdą. Jej dzieje pokazują, że przed fatum nie chroni ani rozum, ani próba oszukania przepowiedni, ani niewiedza.

Postać Jokasty dopełnia sens całej tragedii. Jest matką i nieświadomą żoną Edypa, kobietą, która oddała własne dziecko na śmierć i poślubiła je po latach, a w finale odbiera sobie życie, nie mogąc unieść poznanej prawdy. W jej losie Sofokles zawarł myśl, która zamyka dramat, że żadnego śmiertelnika nie należy uważać za szczęśliwego, póki bez cierpień nie przekroczy on kresu życia. Jokasta jest dowodem na to, jak kruche bywa ludzkie szczęście i jak bezlitośnie potrafi dosięgnąć człowieka przeznaczenie.

📝 Sprawdź wiedzę

Rozwiąż test z lektury „Król Edyp"

Pytania o bohaterów, motywy i wydarzenia — sprawdź, ile zapamiętałeś z „Król Edyp".