MaturaPolski.pl Zdaj polski na 100%

Charakterystyka Szymona Gajowca z cytatami

Spis treści (6)

Szymon Gajowiec to jedna z najważniejszych postaci drugoplanowych „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego i zarazem rzecznik jednego z trzech programów odbudowy Polski, między którymi miota się Cezary Baryka. Wysoki urzędnik Ministerstwa Skarbu, dawny miłośnik matki bohatera, staje się jego warszawskim opiekunem i mentorem. Charakterystyka Gajowca pozwala zrozumieć ideę ewolucyjnej, mozolnej pracy państwowej, która w powieści polemizuje zarówno z rewolucją komunisty Lulka, jak i z bierną sielanką ziemiańskiej Nawłoci.

Kim jest Szymon Gajowiec

Gajowiec to starszy już mężczyzna, wieloletni urzędnik, który karierę zaczynał jeszcze pod zaborem rosyjskim jako drobny pracownik prowincjonalny, a w odrodzonej Polsce awansował do rangi wysokiego dygnitarza skarbowego, nazywanego nawet „wiceministrem”. W przeszłości łączyło go gorące, choć niespełnione uczucie z Jadwigą Dąbrowską, matką Cezarego, której pamięć pozostaje dla niego święta. To właśnie ze względu na tę dawną miłość przygarnia osieroconego syna ukochanej kobiety i otacza go opieką.

Do Gajowca kieruje Cezarego umierający ojciec, Seweryn Baryka, który w nim widzi jedynego pewnego człowieka w obcej dla syna Warszawie.

W Warszawie idź do jednego człowieka, który się nazywa Szymon Gajowiec. Człowiek tam znany. Dopytasz się. Powiesz mu o nas. Był w przyjaźni z mamą i ze mną. On się tobą zajmie, on ci wszystko powie. Nazywa się — Szymon Gajowiec…

Urzędnik i patriota

Gajowiec jest wzorem urzędnika legalisty, oddanego państwu bez reszty i pracującego ponad siły. Poza zajęciami w ministerstwie nocami pisze książkę o nowoczesnej Polsce, w której chce ukazać kraj taki, jaki jest naprawdę, bez romantycznego upiększania. Pragnie zmierzyć się z całą trudną rzeczywistością odrodzonego państwa, z jego biedą, zacofaniem i nierozwiązanymi konfliktami, które określa surowymi słowami.

Książka miała przedstawiać Polskę rzeczywistą, „złożoną z trzech nierównych połówek”: kraj żyjący z pracy czarnych rąk i jednocześnie hulaszczy, obciążony nierozwiązaną kwestią rolną, obcym pieniądzem i ciemnotą zostawioną przez zaborców. Gajowiec jest przy tym człowiekiem skrupulatnie uczciwym. Nie chce, jak sam to ujmuje, „okradać” skarbu i wykorzystywać do prywatnej pracy podwładnych urzędników, dlatego Cezaremu za pomoc sekretarską płaci z własnej pensji.

Mimo trzeźwego realizmu Gajowiec pozostaje patriotą i mistykiem zarazem. Wierzy w „cuda” polskiej historii: za pierwszy z nich uważa wskrzeszenie państwa polskiego, za drugi odparcie bolszewików w roku 1920. Swój patriotyzm wywodzi z kultu dawnych warszawskich pozytywistów, których portrety zawiesił na ścianie mieszkania i nazywa swoimi nauczycielami.

Za czasów niewoli rosyjskiej mieliśmy tutaj w Warszawie znakomitych pracowników, świetne charaktery, doskonałych — uczonych, którzy żyli w tłumie, przeszli niepostrzeżeni i nieuznani. Zupełnie — greccy niewolnicy. […] Z tych ludzi my — to jest moje pokolenie — wyssaliśmy wszystko, czym żyjemy aż dotąd.

Program reform — trzecia droga

Gajowiec reprezentuje w powieści program ewolucyjny, oparty na stopniowych, mozolnych reformach państwa. Stanowi on „trzecią drogę” wobec dwóch skrajności: gwałtownej rewolucji komunistycznej, której rzecznikiem jest Antoni Lulek, i utopijnej wizji szklanych domów Seweryna Baryki. Najgłębszym ideałem Gajowca, niemal przedmiotem kultu, jest mocny polski pieniądz, w którym widzi fundament niezależności gospodarczej kraju.

Kiedy Gajowiec wymawiał słowo „złoty”, „rozanielał się, jaśniał, promieniał”. Tłumaczył Cezaremu długo, jakiego ogromu wiedzy, walk i twórczego geniuszu wymaga zbudowanie własnej waluty, czego nie przewidzi żadna socjologia ani program międzynarodówki. Obok pieniądza program Gajowca obejmuje rozwój oświaty, budowę nowoczesnej administracji i sądownictwa, czyli cierpliwą pracę u podstaw nowego państwa, prowadzoną krok po kroku przez całe pokolenie urzędników i nauczycieli.

Sam Gajowiec doskonale zdaje sobie sprawę, że tej pracy jest dopiero początek i że jej owoce przyjdą wraz z następnymi latami. Stąd bierze się jego słynna, programowa metafora wiosennego przebudzenia kraju, do której nawiązuje tytuł powieści.

To dopiero przedwiośnie nasze. Wychodzimy na przemarznięte role i oglądamy dalekie zagony. Bierzemy się do własnego pługa, do radła i motyki, pewnie że nieumiejętnymi rękami. Trzeba mieć do czynienia z cuchnącym nawozem, pokonywać twardą, przerośniętą caliznę.

Gajowiec a Cezary — relacja mentorska

Gajowiec jest dla Cezarego figurą ojcowską i jednym z kolejnych przewodników, których bohater spotyka na swojej drodze. Otacza go opieką materialną, udziela mu zaliczki na wyjazd do Nawłoci, a po powrocie zatrudnia jako sekretarza przy pisaniu swojej książki. Traktuje młodego człowieka jak powiernika i chętnie zwierza mu się ze wspomnień, opowieści o dawnych działaczach i refleksji o sile modlitwy oraz o dziejach niepodległości.

Relacja ta jest jednak naznaczona głęboką asymetrią i wzajemnym niezrozumieniem. To, co dla Gajowca jest świeże i żywe, dla Cezarego pozostaje historią sprzed jego narodzenia. Bohater słucha wywodów starszego pana z grzeczną obojętnością, myślami wracając do Laury, a chłodnej, surowej prozy reform nie potrafi w sobie rozpalić entuzjazmem. Cierpliwy program Gajowca wydaje mu się zbyt powolny wobec biedy i niesprawiedliwości, które widzi wokół siebie. Gajowiec jest też jednym z mentorów, których Cezary ostatecznie odrzuca, ulegając wpływowi Lulka.

Gajowiec wobec rewolucji i mitu szklanych domów

Postać Gajowca pełni w powieści funkcję polemiczną. Jego program ewolucyjny przeciwstawiony jest rewolucji, którą głosi Lulek. Gajowiec broni młodego państwa, jego wojska i instytucji, dowodząc, że odbudowy nie da się oprzeć na zniszczeniu. Wskazuje, że samo „stowarzyszenie obrony” staje się w istocie policją, a bez armii niepodległa Polska nie obroniłaby się przed najazdem. Dla Lulka cała ta postawa stopniowych napraw to wzgardliwie nazywana „gajowszczyzna”, którą nienawidzi bardziej niż jawnej reakcji, bo skutecznie odwleka upragniony przez niego upadek państwa.

Gajowiec polemizuje też pośrednio z mitem szklanych domów, którym Seweryn Baryka zwabił syna do Polski. Wizji idealnego, gotowego społeczeństwa przeciwstawia trud realnej pracy od podstaw, świadomość wad kraju i konieczność cierpliwego budowania. Jego stosunek do dawnych marzycieli najlepiej oddaje rozmowa o portrecie Edwarda Abramowskiego, którego teorię bojkotu państwa Gajowiec ceni jako natchnienie, ale realizuje wprost odwrotnie, w ramach silnego państwa.

Patrzę na jego kochany portret i powtarzam mu codziennie: śpij spokojnie, jasny duchu! Pracujemy dzień i noc, bez wytchnienia, szerzymy i spełniamy twe marzenia, tylko zgoła inaczej, wprost inaczej, w wolnym państwie polskim.

Istotę całego programu Gajowca streszcza jego komentarz do postawy Stanisława Krzemińskiego, jednego z czczonych przez niego „warszawiaków”. Dawni działacze przekazali wiarę i uczucie, jego zadaniem jest przekuć je w realne działanie i sprawne rządzenie.

Uczucie jego, wiara, męstwo musi być wdrożone w pracę, w czyny, w znajomość rzeczywistych stosunków i rzeczywistych ludzi i — co jest rzeczą najtrudniejszą — w sposób rządzenia życiem, stosunkami i ludźmi realnymi.

Podsumowanie

Szymon Gajowiec to w „Przedwiośniu” reprezentant idei ewolucyjnej odbudowy Polski przez pracę, naukę i stopniowe reformy. Jako uczciwy urzędnik, patriota i idealista wierzący w mocny złoty oraz w oświatę uosabia umiarkowaną, realistyczną drogę między rewolucją a biernością. Żeromski nie czyni z niego jednak postaci jednoznacznie zwycięskiej. Program Gajowca jest mądry i potrzebny, lecz pozbawiony porywającej siły, która zatrzymałaby przy nim zagubionego Cezarego. W tym napięciu między trzeźwą racją starszego mentora a niecierpliwą tęsknotą młodego pokolenia za szybką zmianą zawiera się jeden z głównych problemów powieści.

📝 Sprawdź wiedzę

Rozwiąż test z lektury „Przedwiośnie"

Pytania o bohaterów, motywy i wydarzenia — sprawdź, ile zapamiętałeś z „Przedwiośnie".